BIULETYN | BLOG | LINKI

Psi Anioł > Co robimy > Projekty > RR ratujmy razem > Grosik i Ptyś

Cel chwilowo zamknięty
Grosik już w domu!
 
Szanowni Państwo,
śpieszymy poinformować, że Grosik opuścił klinikę miesiąc temu i jest już zdrowy w domu. Rany powstałe w wyniku operacji zagoiły się i po wycięciu sarkoidów nie ma już śladu. Istnieje ryzyko, że pojawią się nowe sarkoidy, narazie jednak nic na to nie wskazuje.
W klinice koń przebywał ponad 4 miesiące i gdy tylko dotarł do stajni szaleństwom na pastwisku i radościom nie było końca! Jak przyjemnie było patrzeć, że odzyskał wolność będąc prawie zupełnie zdrowym...
 
Aktualnie Grosik I jego przyjaciel Ptyś (drugi wykupiony przez Asię koń) szukają nowego domu adopcyjnego na terenie Mazowsza. Stajnia, w której dotychczas konie przebywały została zalana podczas powodzi i zwierzęta nie mogą tam powrócić. W tej chwili przebywają w stajni tymczasowej. Szukamy dla nich domu na terenie Mazowsza, u osoby/osób doświadczonych w opiece nad końmi i w ujeżdżaniu. Konie są ujeżdżone i kawlifikują się do lekkiej jazdy.
 
Serdecznie dziękujemy wszystkim Państwu, którzy wpłacili dotychczas pieniądze na leczenie Grosika! Dzięki temu udało nam się opłacić faktury na kwotę 5 000 złotych. Do zapłacenia w klinice pozostało jeszcze prawie drugie tyle (w tym opłata za przewóz koni – 800zł).
Dlatego też ponownie zwracamy się do Państwa z prośbą – tym razem o pomoc w zapłaceniu reszty faktur w klinice. Prosimy o wpłaty na konto z dopiskiem w tytule - “leczenie konia Grosika”.
Gorąco wierzymy, że i tym razem wspólnymi siłami uda się nam uzbierać potrzebną kwotę.
A Grosik niech bryka po pastwisku nieświadomy zmagań i starań jakie toczą się, aby zapewnić mu beztroską i radosną swobodę z dala od bólu i strachu, jaki towarzyszył mu w najmłodszych latach życia.

GROSIK PRZESZEDŁ CIĘŻKĄ OPERACJĘ
 
Czy pamiętają Państwo podopiecznego naszej wolontariuszki Asi – konia Grosika? We wrześniu 2009 roku pisaliśmy o tym, że Grosik przebywa w klinice, gdzie jest leczony jego uraz oka oraz sarkoidy (niegojące się brodawki – łagodna postać nowotworu skóry).
 
Leczenie oka się powiodło i po miesiącu koń powrócił do swojego stada w stajni pod Warszawą. W marcu 2010 roku przyjechał ponownie do kliniki, tym razem na wycięcie 3 sarkoidów. Niestety ich wcześniejsze leczenie się nie powiodło i konieczna była operacja. I w tej sprawie ponownie zwróciła się do nas Asia, my natomiast kierujemy ją do Państwa.


 
CHCEMY POMÓC ASI I GROSIKOWI W OPŁACENIU KOSZTÓW LECZENIA W KILINICE.
 
Przewidywane koszty całkowite to ok. 8 000 złotych (dwie operacje, narkoza, opatrunki, leki, pobyt w klinice, wyżywienie, transport konia). Czy zechcieliby Państwo pomóc nam w zebraniu tej kwoty? Gorąco prosimy o pomoc w nagłośnieniu historii Grosika wśród znajomych oraz w zaprzyjaźnionych mediach oraz owpłaty zatytułowane „leczenie konia Grosika”. Każda suma jest na wagę zdrowia i dalszego życia Grosika.


 
JAK WYGLĄDA AKTUALNA SYTUACJA GROSIKA – NA CO ZBIERAMY?
W połowie marca Grosik przeszedł pierwszą, jak się okazało, ciężką operację wycięcia największego sarkoida. Brodawka miała wielkość ludzkiej pięści i okazała się być rozległa (ale nie głęboka). W efekcie powstała dziura po jej wycięciu.
Ze względu na wielkość sarkoida operacja trwała znacznie dłużej niż przewidywano - 3 godziny, co z kolei spowodowało komplikacje pooperacyjne – niedowład prawej przedniej nogi. Grosik jest koniem stosunkowo ciężkim, waży ponad 500kg. W trakcie operacji leżał na stole operacyjnym aż przez 3 godziny, co spowodowało niedotlenienie mięśni i ich niedowład oraz bardzo silne opuchnięcie szczęki. Dzięki spokojnemu charakterowi, Grosik pokornie zniósł sytuację w wyniku, której przez pierwsze dni prawie nie wstawał lub z trudem poruszał się na 3 nogach. Dla konia jest to sytuacja nienaturalna, która wywołuje silny stres. Ku zdumieniu wszystkich Grosik wykazał się ogromną wolą przezwyciężenia choroby i pokornie znosił zabiegi rehabilitacyjne, jak także rozgrzewające masaże.
 


W tej chwili noga jest w 100% sprawna, natomiast rana po operacji bardzo się obkurczyła i „ładnie się goi”, jak mówią lekarze w klinice. Za dwa tygodnie Grosik przejdzie operację wycięcia pozostałych sarkoidów. Tym razem – decyzją lekarza prowadzącego – aby skrócić czas trwania operacji, będą operowały dwa zespoły lekarzy. To w dużej mierze pozwoli zmniejszyć ewentualne pooperacyjne komplikacje. Grosik spędzi w klinice jeszcze ok. 2 miesiące. Należy dodać także, że konik stał się pupilem studentów, którzy mają zajęcia w klinice i pracowników. Swoim niezwykłym usposobieniem zjednuje sobie wszystkich…

Do Fundacji wpłynęła już  pierwsza faktura za leczenie na kwotę 2 300zł.
 Bardzo liczymy na Państwa wsparcie. 
 


 
Gorąco prosimy o wpłaty na konto :
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
Bank: PKO BP SA IV O/Warszawa Nr konta: 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
Z dopiskiem – „leczenie konia Grosika”.
Jeśli chcą Państwo skontaktować się z Asią podajemy jej adres email – kon.grosik@o2.pl i telefon – 506-133-935. Mogą Państwo wybrać się w odwiedziny do Grosika. O dalszych losach konia będziemy Państwa informować.