BIULETYN | BLOG | LINKI

Grosik i Ptyś

LECZYMY  GROSIKA





 
Nasza Fundacja swoją działalność od początku opiera na opiece nad bezdomnymi psami i kotami. Nie zajmujemy się innymi zwierzętami.
Wydarzyła się jednak sytuacja, wobec której nie mogliśmy pozostać obojętni. Nasza wolontariuszka – Asia, która za własne pieniądze uratowała przed rzeźnią dwa chore konie,
zwróciła się do nas z prośbą o pomoc w leczeniu jednego ze swoich podopiecznych – Grosika.
Koń ten, pochodzący z wielopokoleniowego chowu wsobnego (kazirodczego) ma osłabione geny i regularnie choruje. Grosik ma na ciele 3 sarkoidy – czyli nie gojące się brodawki, na które narasta dzikie mięso. Są to zmiany wynikające z osłabienia organizmu, wirusowe, lecz nie zakaźne. Ich leczenie jest czasochłonne i bardzo kosztowne. W tej chwili każdy sarkoid jest leczony inną metodą, gdyż przebieg chorobowy każdego z nich jest zupełnie inny. Grosik ma podawaną specjalną maść oraz zastrzyki na wzmocnienie odporności organizmu. Koszt leków przekracza już 800zł i, jak twierdzi Asia przekracza też jej możliwości finansowe.
 
Oprócz tego 3 tygodnie temu Grosik doznał na pastwisku urazu oka. Tarzając się w trawie zakłuł się w oko gałęzią. Niestety uraz był głęboki, groziło pęknięcie rogówki i całkowita utrata wzroku w jednym oku. Zapadła więc natychmiastowa decyzja o przewiezieniu konia do kliniki, gdzie podjęto leczenie. Grosik przeszedł badania okulistyczne, założono mu kaniulę (wenflon) przez powiekę, którą podawane były antybiotyki bezpośrednio do worka spojówkowego.
Trzytygodniowe leczenie przyniosło b.dobre wyniki, mimo początkowo fatalnych rokowań!
Grosik powoli odzyskuje widzenie w oku.
Aby kontynuować leczenie i opłacić rosnący w klinice rachunek potrzebne są jednak pieniądze, których dziewczyna nie posiada. Znając historię Asi, jej walkę o wykupienie koni, doprowadzenie ich do zdrowia fizycznego i psychicznego (konie były w tragicznej kondycji) oraz  trzyletnią opiekę nad Grosikiem i Ptysiem nie mogliśmy odmówić jej pomocy!
Ona bardzo pokochała te konie, a one ją. Teraz potrzebuje naszej wspólnej pomocy w opłaceniu rachunków za leczenie swojego podopiecznego. Dlatego postanowiliśmy poprosić Państwa o pomoc, gdyż wiemy, że wspólnymi siłami możemy znacznie więcej!
 
 
Gorąco prosimy Państwa o wpłaty na konto –
Fundacja Azylu pod Psim Aniołem
Bank: PKO BP SA IV O/Warszawa Nr konta: 03 1020 1042 0000 8802 0109 6528
z dopiskiem „Leczymy Grosika”
 
Na opłacenie dotychczasowego leczenia Grosika- kosztów leków, pobytu w klinice oraz dalszego leczenia potrzebujemy ok.3900zł.
 
Prosimy – powiadomcie swoich znajomych, roześlijcie do nich naszą prośbę. Wiemy, że ta kwota jest bardzo duża i że tylko wspólnymi siłami możemy pomóc Grosikowi.
Szukamy też wirtualnych opiekunów, którzy zechcą objąć konia swoją troską wpłacając co miesiąc stałą kwotę na jego utrzymanie i leczenie, o którego dalszym przebiegu będziemy Państwa na bieżąco informować.