BIULETYN | BLOG | LINKI

Zwierzęta nie do oddania - 2008
















Mamy dwa Psy
- Psy nie do oddania, bo najukochańsze i niepowtarzalne. Bigos jest posokowcem bawarskim, ma już osiem lat, jako szczeniak łobuzował niemiłosiernie, zniszczył w domu wszystko, co było w jego zasięgu i przeraźliwie wył, kiedy zostawał sam. Nikt jednak nigdy nie pomyślał o tym, by go oddać. Od tych ośmiu lat Bigos jest domownikiem i przyjacielem. Kiedy przychodzą do nas goście cieszy się i w mocno ekspresyjny sposób im to okazuje, ale kiedy po klatce błąka się ktoś mu nieznany, podnosi głośny alarm. Uwielbia polować na muchy, a poza tym jest leniuchem-większość dnia śpi na fotelu albo w swojej walizce (tak tak, Bigos śpi w starej walizce po pradziadku) i budząc się tylko na pieszczoty i jedzenie. Często na spacer trzeba go wyciągać siłą (zwłaszcza kiedy pada deszcz:P), ale kiedy już wyjdzie, uwielbia przynosić patyk i biegać niczym chart.Kiedyś zdarzyło mu się w parku pobiec za kaczką i wpaść pod lód na stawie! Nie jest wymagający, potrafi spać do dwunastej, a na pierwszy spacer wyjść o trzynastej. Przyjaźni się z kotem, ale nie lubi psów większych od siebie:] Na słowo "spacer" albo "pani przyjechała" podnosi uszy i kręci głową:) Pół roku temu do naszego stadka dołączyła sunia- znaleziona, kiedy błąkała się po osiedlu, w kagańcu i na smyczy. Z racji tego, że przypomina rottweiilera i na początku sprawiała wrażenie nieufnej i spokojnej postanowiliśmy jej nadać dostojnie brzmiące imię Ragga. Dziś już wiemy, że Ragga nie jest ani nieufna, ani tym bardziej spokojna- jest pełnym energii, szalonym młodziakiem, uwielbia ganiać gołębie, skakać i zjadać wszystko, co znajdzie na swojej drodze. Kocha ludzi, ale nocą na ulicy wobec wszystkich zachowuje rezerwę, a czasem nawet potrafi warknąć na mijającego nas pijaka. Z Raggą nic nam nie grozi, bo budzi respekt samym swoim wyglądem, a co dopiero kiedy szczeknie! Nasza sunia uwielbia biegać za kotami na podwórku, ale kiedy przyjdzie co do czego, to z reguły ona ucieka z podkulonym ogonem kiedy poczuje pazurki kota na grzbiecie. Kiedy złapie coś do pyska, nie ma szans, by jej to odebrać, bo zaciska szczęki z siłą, której i Herkules by nie przełamał:) A jest w stanie zjeść wszystko- od starej skarpetki po kanapkę z musztardą i chilli. Kiedy Bigos usiłuje zasnąć, Ragga trąca go łapą i zmusza do zabawy, albo wchodzi do jego walizki i zajmuje 3/4 miejsca. Do tego wszystkiego umie robić głupie miny i udawać, że wcale nie wie, co nabroiła. Nasze "kochane kundle" jeżdżą z nami wszędzie, cały tył samochodu należy do nich, co oczywiście wiąże się z niesamowitym bałaganem i wstydem gdy trzeba przewieźć znajomych:] Na wyjazdy wybieramy tylko miejsca, gdzie czworonogi mogą być z nami, zawsze wozimy ze sobą miski i baniaki z wodą oraz rzecz jasna dwie walizki-posłania. Nasze kudłate stworzenia są niezastąpionymi przyjaciółmi, choć czasem ich wybryki doprowadzają nas na granicę obłędu, nigdy byśmy ich nie oddali, bo nasze życie bez nich byłoby puste i smutne. Przecież te merdające ogony, zaślinione jęzory i wpatrzone w nas ślipia to oznaka największej, bezgranicznej i odwzajemnionej przez nas w 200% miłości!