BIULETYN | BLOG | LINKI

Psi Anioł > Aktualności

Maltretowany Strzelec. (2011-12-31)

Okrucieństwo ludzkie nie ma granic. Strzelec, kot, znaleziony wczoraj na drodze (najprawdopodobniej specjalnie został położony czy wyrzucony w tym miejscu, żeby koła czyjegoś samochodu dokończyły dzieła), ma ewidentne ślady maltretowanego zwierzęcia. Kot był żywą tarczą strzelniczą oraz workiem treningowym. Jest naszpikowany śrutem jak ziemia na poligonie, ma bardzo poważne obrażenia wewnętrzne, liczne złamania, pękniętą czaszkę i, co jest bardzo niepokojące, śrut w głowie, w okolicach skroni. Strzelec, na przekór ludzkiemu sadyście, żyje już drugi dzień. Dobry człowiek, który zauważył na szosie zwłoki zwierzęcia i chciał przenieść je na pobocze, dostrzegł z zaskoczeniem tlące się w zwierzaku życie. Nie zważając na tapicerkę w samochodzie położył na siedzeniu kota, któremu z oczodołów, z pyska leciała żywa krew i odwiózł do najbliższego, niewyposażonego w sprzęt diagnostyczny gabinetu weterynaryjnego na Podlasiu, żeby odszedł w spokoju. Ku zdziwieniu weterynarza kot przeżył noc.


Strzelec od paru godzin jest pod naszą opieką. Znajduje się w klinice w Warszawie. Lekarze walczą o jego życie. Biedak jest wzmacniany, kroplówkowany, otrzymuje jedzenie przez sondę, ponieważ ma połamaną żuchwę. Jego ciało jest opuchnięte, ma bardzo spuchniętą głowę, biedak cierpi, ale walczy o życie. W obecnym stanie nie może być operowany, ponieważ nie przeżyłby operacji.
Chcemy zawalczyć o Strzelca, ale potrzebujemy Waszej pomocy. Lada dzień można będzie przekazywać 1% na rzecz zwierząt będących pod opieką naszej fundacji, ale do momentu wpływu ich na nasze konto upłynie jeszcze kilka miesięcy. Strzelec nie może czekać tak długo.


Inne aktualności: